Od 2027 roku sama deklaracja przewoźnika nie wystarczy
Od 1 stycznia 2027 r. zmieniają się zasady transportu naziemnego przesyłek lotniczych i poczty lotniczej w ramach bezpiecznego łańcucha dostaw. Urząd Lotnictwa Cywilnego wskazuje, że taki przewóz będzie mógł być wykonywany wyłącznie przez zarejestrowanego agenta, znanego nadawcę albo przewoźnika drogowego zatwierdzonego przez właściwy organ. Dotychczasowa Deklaracja 6-E, nazywana deklaracją przewoźnika, przestanie wystarczać jako podstawa do realizacji takiego transportu.
Dla części firm transportowych może to być ważna zmiana biznesowa. Nie chodzi wyłącznie o kolejny dokument do teczki. Chodzi o dostęp do określonego segmentu zleceń, w którym liczy się nie tylko pojazd i kierowca, ale również procedury ochrony, odpowiedzialność za ładunek, kontrola personelu i możliwość wykazania, że przewóz odbywa się w zabezpieczonym łańcuchu dostaw.
Kim jest zatwierdzony przewoźnik drogowy?
Zatwierdzony przewoźnik drogowy to podmiot, który w imieniu zarejestrowanego agenta lub znanego nadawcy zapewnia transport naziemny oraz ochronę przesyłek lotniczych i poczty lotniczej, wobec których wcześniej zastosowano środki kontroli w zakresie ochrony. Status takiego przewoźnika jest uznawany w państwach członkowskich Unii Europejskiej na podstawie wpisu do unijnej bazy bezpiecznego łańcucha dostaw KSDA2.
W praktyce oznacza to, że firma transportowa musi być przygotowana organizacyjnie. Potrzebne są procedury, wyznaczenie osoby odpowiedzialnej za program ochrony, odpowiednie szkolenia personelu, sprawdzenia przeszłości oraz gotowość do wykazania, że przewoźnik potrafi chronić przesyłkę od odbioru do przekazania.
Dlaczego ta zmiana jest ważna dla rynku transportowego?
Transport drogowy coraz częściej wchodzi w obszary, w których sama dostępność auta nie daje przewagi. Klienci z branży lotniczej, farmaceutycznej, ADR, przemysłowej czy wysokowartościowej oczekują przewidywalności, kontroli i udokumentowanych procedur. Zmiana dotycząca cargo lotniczego dobrze pokazuje ten kierunek: przewoźnik ma być częścią zabezpieczonego procesu, a nie tylko wykonawcą przejazdu.
Firmy, które chcą obsługiwać bardziej wymagające zlecenia, powinny patrzeć na tę zmianę szerzej. To sygnał, że porządek w dokumentacji, kontrola kierowców, monitoring GPS, szkolenia i jasny podział odpowiedzialności przestają być dodatkiem. Stają się elementem oferty i argumentem w rozmowie z klientem.
Co musi być dopilnowane przy takim przewozie?
Przepisy dotyczące ochrony cargo lotniczego kładą nacisk na zabezpieczenie przesyłek przed nieuprawnioną ingerencją. Znaczenie ma m.in. zamknięcie lub zaplombowanie przestrzeni ładunkowej, kontrola integralności zabezpieczeń, identyfikacja kierowcy, ograniczenie nieplanowanych postojów oraz zasady podwykonawstwa. Jeżeli postój jest nieunikniony, kierowca powinien po powrocie sprawdzić bezpieczeństwo ładunku oraz stan zamków lub plomb.
To pokazuje, że kluczowa jest nie tylko dokumentacja biurowa, ale również zachowanie kierowcy w trasie. Kierowca musi wiedzieć, kiedy może się zatrzymać, co powinien sprawdzić, komu zgłosić problem i jak udokumentować zdarzenie. Bez takiej świadomości nawet dobrze napisana procedura pozostaje martwa.
Nie każdy przewoźnik będzie chciał wchodzić w ten segment
Status zatwierdzonego przewoźnika drogowego nie będzie potrzebny każdej firmie. Jeżeli przedsiębiorstwo nie obsługuje cargo lotniczego ani przesyłek w bezpiecznym łańcuchu dostaw, zmiana może nie wpływać bezpośrednio na jego codzienną pracę. Warto jednak potraktować ją jako przykład tego, jak zmienia się branża transportowa.
Rynek premiuje firmy, które potrafią udowodnić jakość procesu. Coraz większe znaczenie mają szkolenia, kontrola uprawnień, ewidencja czasu pracy, tachografy, dokumenty, monitoring GPS i odpowiedzialność za ładunek. Im bardziej specjalistyczne zlecenie, tym mniej miejsca na „jakoś to będzie”.
Co przewoźnik może zrobić już teraz?
Pierwszym krokiem powinien być przegląd własnych procedur. Warto sprawdzić, kto odpowiada za dokumentację, kto kontroluje kierowców, jak firma reaguje na nieplanowane sytuacje w trasie, czy monitoring GPS jest faktycznie wykorzystywany oraz czy kierowcy znają zasady postępowania z ładunkiem wymagającym szczególnej ochrony.
Drugim krokiem jest uporządkowanie kompetencji. Kierowcy i osoby zarządzające transportem powinni znać obowiązki związane z czasem pracy, tachografami, kwalifikacją zawodową, bezpieczeństwem przewozu i dokumentacją. W firmach, które planują bardziej specjalistyczne przewozy, szkolenie nie powinno być traktowane jako formalność, ale jako narzędzie ograniczania ryzyka.
DANWOJ: procedury, kierowcy i transport bez chaosu
DANWOJ wspiera kierowców i firmy transportowe w obszarach, które mają bezpośrednie znaczenie dla jakości przewozu: KOD 95, ADR, BHP, tachografy, ewidencja czasu pracy kierowców, monitoring GPS oraz przygotowanie pracowników do odpowiedzialnej pracy w transporcie.
Jeżeli Twoja firma chce uporządkować dokumenty, procedury i kompetencje kierowców przed wejściem w bardziej wymagające zlecenia, warto zacząć od podstaw. DANWOJ, ul. Spokojna 9, Oborniki Wielkopolskie. Telefon: 721 260 636 lub 663 164 338. Więcej informacji: www.danwoj.pl.
